Dzieciaki śpią , o dziwo Luby także.
Karp zjedzony, winko wypite.
To była jedna z piękniejszych Wigilii mojego (naszego) życia.
Zero pośpiechu, nic na siłę, nawet słona kapusta z grzybami smakowała wyśmienicie.
Wszystkim zaglądającym (blogowym Przyjaciołom) życzę takich magicznych udanych świąt.
Niech każdy je spędzi tak jak mu serducho podpowiada, niech potrawy smakują, bliscy kochają, a Wy kochane czerpcie całymi garściami te ulotne chwile.
Najlepszego na te Święta:-)
sobota, 24 grudnia 2011
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Chore
Który to już raz, chyba nie zliczę. Na zmianę lub równocześnie chorują one, chora i ja (nie wirusowo) raczej chora na całą tą zaistniałą sytuację. Mierzi mnie kolejne umawianie w recepcji (Pani znowu u nas?), wzrok lekarza, to sapanie przy osłuchiwaniu, miewam wrażenie, jakby siadała tam za karę... i te słowa: Osłuchowo czysta!, a moje dziecko charle jak stary astmatyk.
Dostałyśmy kolejny antybiotyk. Uwielbiam jak lekarz nie trafia za pierwszym, drugim, następnym razem w odpowiedni lek dla moich dzieci.
Zostawiłam fortunę w aptece, kolejnej recepty jeszcze nie wykupiłam. Eksperyment z tranem na razie nie działa, herbata z sokiem malinowym wychodzi już bokiem...dobrze, że choć wczorajszy prezent mikołajkowo-świąteczny trafił w gust panny P. Jeszcze raz dziękuję Ci Bell:*
PS. Gorączka przedświąteczna jeszcze do nas nie dotarła.
Dostałyśmy kolejny antybiotyk. Uwielbiam jak lekarz nie trafia za pierwszym, drugim, następnym razem w odpowiedni lek dla moich dzieci.
Zostawiłam fortunę w aptece, kolejnej recepty jeszcze nie wykupiłam. Eksperyment z tranem na razie nie działa, herbata z sokiem malinowym wychodzi już bokiem...dobrze, że choć wczorajszy prezent mikołajkowo-świąteczny trafił w gust panny P. Jeszcze raz dziękuję Ci Bell:*
PS. Gorączka przedświąteczna jeszcze do nas nie dotarła.
czwartek, 15 grudnia 2011
środa, 14 grudnia 2011
Inspiracje.
Pomysłów na pokój dziewcząt nie ma końca ... Wiadomo już na pewno, że na razie meble odziedziczą po nas, niestety nie stać nas na nowy komplet, a pragniemy zainwestować w "pientrusa".







PS. Przepraszam za ciszę u Was. Czytam, ale ostatnio większość czasu spędzam poza domem, brakuje mi motywacji na mądre i rzeczowe komentarze.
Całusy*
Garść inspiracji z internetu.
To zdjęcie najbardziej polubiłam:-)







PS. Przepraszam za ciszę u Was. Czytam, ale ostatnio większość czasu spędzam poza domem, brakuje mi motywacji na mądre i rzeczowe komentarze.
Całusy*
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Zmiany (także i na głowie)
piątek, 9 grudnia 2011
Bajki i bajeczki.
Czy to źle, że chcąc mieć chwilę spokoju, sadzam dziewczyny przed telewizorem?
Nie wiem co robiły nasze prababki, by ich pociechy nie trajkotały w kółko... nudzi mi się.
Dziewczyny uwielbiają pełnometrażowe filmy...Kubuś Puchatek i wszelkie jego przygody to wciąż hit numer jeden. Później stoją w różnych kolejnościach (w zależności od nastroju) Dzwoneczek, Mustang z dzikiej doliny, Film o Pszczołach, Jak ukraść Księżyc, Zaplątani, seria Szreków.
Z bajek (20min. i krótszych) chyba brak faworyta, choć panny preferują te, w których głównym bohaterem jest kobieta. Klasykiem jest Świnka Peppa ale kto jej nielubi... później idzie Fifi, Rozi, Świat małej Księżniczki, Truskawkowe Ciastko, Mania, Ola i jej Zoo.
Nie wiem dlaczego, ale mimo kilkakrotnych prób podawania Krecika, Reksia, czy Bolka i Lolka, córy na ich widok kręcą nosem, a to takie piękne bajki są.
...........kurczę, żeby nie było, że nie preferuję książek, bo je uwielbiam i czytam zawsze przed snem (starszej) ale czasem trzeba sobie i dzieciom dać więcej luzu i swobody.
Buźka.
Nie wiem co robiły nasze prababki, by ich pociechy nie trajkotały w kółko... nudzi mi się.
Dziewczyny uwielbiają pełnometrażowe filmy...Kubuś Puchatek i wszelkie jego przygody to wciąż hit numer jeden. Później stoją w różnych kolejnościach (w zależności od nastroju) Dzwoneczek, Mustang z dzikiej doliny, Film o Pszczołach, Jak ukraść Księżyc, Zaplątani, seria Szreków.
Z bajek (20min. i krótszych) chyba brak faworyta, choć panny preferują te, w których głównym bohaterem jest kobieta. Klasykiem jest Świnka Peppa ale kto jej nielubi... później idzie Fifi, Rozi, Świat małej Księżniczki, Truskawkowe Ciastko, Mania, Ola i jej Zoo.
Nie wiem dlaczego, ale mimo kilkakrotnych prób podawania Krecika, Reksia, czy Bolka i Lolka, córy na ich widok kręcą nosem, a to takie piękne bajki są.
...........kurczę, żeby nie było, że nie preferuję książek, bo je uwielbiam i czytam zawsze przed snem (starszej) ale czasem trzeba sobie i dzieciom dać więcej luzu i swobody.
Buźka.
środa, 7 grudnia 2011
W odwiedzinach u Siebie.
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Chciałam , to mam.
piątek, 2 grudnia 2011
Domowo-mieszkaniowo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)